Moje zdjęcie
Jak widać różności u mnie nie lada, bo różności mnie interesują. Staram się rozwijać w kierunkach, które sprawiają mi przyjemność. W tygodniu jestem opiekunką do dzieci, mając przerwy na pokazy Clowniarskie, w weekendy jestem pilnym studentem Pedagogiki Specjalnej, wieczorami spotkacie mnie z płonącym hoola hop na ulicy, a gdy jestem sama dłubię przy koralikach. Jest tego dużo i wszystko możecie tu poznać. Uwielbiam szczury, nie znoszę kotów. To ja, taka pomieszana. Kocham ognień. Zimę. I wiatr.

sobota, 13 lutego 2010

Ametystowe koszyczki

Ciężko było, oj tak. Sporo czasu zajęły i pokłute palce teraz bolą, bo musiałam bardzo małego szydełka używać. Efekt, może nie oszałamiający widać na zdjęciach, które też dosyć ciężko było zrobić, żeby pokazać urok kolczyków. Jednak jestem z nich zadowolona :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dzięki za każde słowo