Moje zdjęcie
Jak widać różności u mnie nie lada, bo różności mnie interesują. Staram się rozwijać w kierunkach, które sprawiają mi przyjemność. W tygodniu jestem opiekunką do dzieci, mając przerwy na pokazy Clowniarskie, w weekendy jestem pilnym studentem Pedagogiki Specjalnej, wieczorami spotkacie mnie z płonącym hoola hop na ulicy, a gdy jestem sama dłubię przy koralikach. Jest tego dużo i wszystko możecie tu poznać. Uwielbiam szczury, nie znoszę kotów. To ja, taka pomieszana. Kocham ognień. Zimę. I wiatr.

piątek, 5 marca 2010

Nareszcie!! :D

Doszły upragnione dzwoneczki! Już myślałam, że się nie doczekam. W oczekiwaniu zaczęłam robić nową bransoletkę, którą lada chwila powinnam skończyć, więc możliwe, że jeszcze dzisiaj ją pokażę. Teraz będzie u mnie dzwoneczkowy szał :D Strasznie lubię tego typu rzeczy, jednak znalazłam tylko jedną ofertę sprzedaży tych skarbów i nie były zbyt tanie, jednak nie mogłam się powstrzymać, bo poluję już na nie naprawdę długo.

 

W kolorze srebrnym i starego złota. Te drugie bardziej trafiają w mój gust, jednak teraz nie mogę znaleźć do nich pasującego drucika :P Ale to i tak będzie już mniejszy wydatek na szczęście :) Musiałam chwilę pomęczyć Banshee dzwoneczkiem. Nawet przez chwilę miałam pomysł, żeby zakładać wszystkim moim ogonkom takie dzwoneczki za każdym razem jak będą wypuszczane, ale to chyba nie jest za dobry pomysł biorąc pod uwagę to, że mają jednak lepszy słuch od człowieka i nie przyjemnie by im było. Banshee już zdjęłam dzwoneczek i kica sobie teraz wokół mnie wesoło :)

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dzięki za każde słowo