Moje zdjęcie
Jak widać różności u mnie nie lada, bo różności mnie interesują. Staram się rozwijać w kierunkach, które sprawiają mi przyjemność. W tygodniu jestem opiekunką do dzieci, mając przerwy na pokazy Clowniarskie, w weekendy jestem pilnym studentem Pedagogiki Specjalnej, wieczorami spotkacie mnie z płonącym hoola hop na ulicy, a gdy jestem sama dłubię przy koralikach. Jest tego dużo i wszystko możecie tu poznać. Uwielbiam szczury, nie znoszę kotów. To ja, taka pomieszana. Kocham ognień. Zimę. I wiatr.

sobota, 6 marca 2010

dragonfly

Dzisiaj na moim Kanduli (imię bambusa) przysiadły dwie nowe ważki, do kompletu dla wcześniej pokazywanej bransoletki. Razem z bransoletką wykopałam 'szkielety' do kolczyków, więc pracy raczej nie miałam dużo :) Może jeszcze skuszę się na jakiś pierścionek do tego, albo zawieszkę. Pomyślimy ;) Niestety ciągle mam problemy z wykończeniami. Za szybko chcę zobaczyć efekt końcowy i wykończenia zawsze odwalam, co widać na zdjęciach. Muszę zacząć się bardziej przykładać.

3 komentarze:

  1. O jaaaaaaaaa!!! Ja się kiedyś piszę do Ciebie na takie ważki nie ma co!!! Cudne są!!! A jeszcze taka zawieszka-mmm nic tylko podziwiać!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetniaste! Na pewno fajnie dyndają przy uchu :)

    OdpowiedzUsuń

dzięki za każde słowo