Moje zdjęcie
Jak widać różności u mnie nie lada, bo różności mnie interesują. Staram się rozwijać w kierunkach, które sprawiają mi przyjemność. W tygodniu jestem opiekunką do dzieci, mając przerwy na pokazy Clowniarskie, w weekendy jestem pilnym studentem Pedagogiki Specjalnej, wieczorami spotkacie mnie z płonącym hoola hop na ulicy, a gdy jestem sama dłubię przy koralikach. Jest tego dużo i wszystko możecie tu poznać. Uwielbiam szczury, nie znoszę kotów. To ja, taka pomieszana. Kocham ognień. Zimę. I wiatr.

sobota, 20 marca 2010

Wiosna, ach to Ty...

Chcąc, nie chcąc powiem to: Jaka ładna pogoda do nas przyszła. Chyba wiosna zaczyna coraz pewniej się zadomawiać. Nawet mi tak pasuje. Chociaż dla mnie już jakby za ciepło się robiło. Jednak najlepiej czuję się w zimę. Ale podoba mi się, jak wszystko zaczyna budzić się do życia, coś w tym jednak jest.

Chociaż bardzo nie lubię powtarzania wzorów, to zrobiłam kolczyki podobnym sposobem, co poprzednie. Do nich jest zawieszka, którą muszę jeszcze dopracować. Ale chciałam zrobić taki nefrytowy komplet.






A ogółem u mnie dzisiaj dzień szycia i przeróbek. Materiał na spodnie clownowe czeka już nie wiem jak długo. Pomijając rzeczy, które sobie ostatnio kupiłam :) W moim ulubionym ciuchlandzie kupiłam sukienkę i dwie spódnice za 10 zł :) Pomijając fakt, że to rozmiary 46, a ja noszę 38, ale od czego jest maszyna :)

To ja siadam do szycia i miłego weekendu życzę :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dzięki za każde słowo