Moje zdjęcie
Jak widać różności u mnie nie lada, bo różności mnie interesują. Staram się rozwijać w kierunkach, które sprawiają mi przyjemność. W tygodniu jestem opiekunką do dzieci, mając przerwy na pokazy Clowniarskie, w weekendy jestem pilnym studentem Pedagogiki Specjalnej, wieczorami spotkacie mnie z płonącym hoola hop na ulicy, a gdy jestem sama dłubię przy koralikach. Jest tego dużo i wszystko możecie tu poznać. Uwielbiam szczury, nie znoszę kotów. To ja, taka pomieszana. Kocham ognień. Zimę. I wiatr.

poniedziałek, 31 maja 2010

Jest jakiś dziwny schemat. Zawsze, kiedy jest naprawdę źle, jadę na Forty do chłopaków. Robię im zdjęcia, pogadam i tak mija mi dzień. I wczoraj tak właśnie zrobiłam. 'Mariuszek' jak zwykle się wymądrzał, Jerzy milczał popijając piwo co jakiś czas rzucając trafne uwagi, Młody katował rower, Jeleń nadal lądował na nogach, a Bartek starał się doradzić. Zazdroszczę Mu. Człowiek, który ma zajebisty dystans do wszystkiego. Zawsze stara się pomóc, nie zamartwia się. Naprawdę zazdroszczę. Jakbym miała takie podejście ile rzeczy byłoby łatwiejszych. Nie byłoby teraz takiej sytuacji chociażby...















Zdążyliśmy wsiąść do pociągu, jak zaczęła się burza. Na szczęście minęła nas, jak jechaliśmy. Tylko weszliśmy do domu, to zaczęła się taka ulewa, że zalało nam całą ulicę. Niektórym woda doszła do domów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dzięki za każde słowo