Moje zdjęcie
Jak widać różności u mnie nie lada, bo różności mnie interesują. Staram się rozwijać w kierunkach, które sprawiają mi przyjemność. W tygodniu jestem opiekunką do dzieci, mając przerwy na pokazy Clowniarskie, w weekendy jestem pilnym studentem Pedagogiki Specjalnej, wieczorami spotkacie mnie z płonącym hoola hop na ulicy, a gdy jestem sama dłubię przy koralikach. Jest tego dużo i wszystko możecie tu poznać. Uwielbiam szczury, nie znoszę kotów. To ja, taka pomieszana. Kocham ognień. Zimę. I wiatr.

środa, 2 czerwca 2010

Próbuję zająć sobie czas jak tylko mogę, jednak mam taką niechęć do wszystkiego, że często siedzę i robię nic. Czekałam najpierw na listonosza przed domem, bo nie działa nam dzwonek, czekałam i czekałam, i wyszło z tego coś takiego




A listonosz nie przyjechał. Jak w końcu poszłam do domu, to usłyszałam jak woła już u sąsiada obok. Wybiegłam, a Pan listonosz powiedział, że dzisiaj nic nie ma dla mnie. Po czym jak szłam do ogrodu potrenować, to znalazłam dwa awiza w skrzynce. Ech :/ Zaraz się zbieram i idę na pocztę.



To ja podczas ogrodowego treningu :P

2 komentarze:

  1. Huula hoooooop:D Też lubię nim kręcić:) Tylko ostatnio mi się nie chce;)

    Fajne zdjątka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po (ok, przyznam się, szybkim, w biegu) przejrzeniu Twojego bloga - wciągnął mnie Twój świat. Przynajmniej jego część, którą tu pokazujesz. Na Sienną, na dworzec - uśmiechnęłam się. Na taniec brzucha też, planuję od jakiegoś czasu, choć na planach się kończy...

    Zostaję u Ciebie na dłużej.

    OdpowiedzUsuń

dzięki za każde słowo