Moje zdjęcie
Jak widać różności u mnie nie lada, bo różności mnie interesują. Staram się rozwijać w kierunkach, które sprawiają mi przyjemność. W tygodniu jestem opiekunką do dzieci, mając przerwy na pokazy Clowniarskie, w weekendy jestem pilnym studentem Pedagogiki Specjalnej, wieczorami spotkacie mnie z płonącym hoola hop na ulicy, a gdy jestem sama dłubię przy koralikach. Jest tego dużo i wszystko możecie tu poznać. Uwielbiam szczury, nie znoszę kotów. To ja, taka pomieszana. Kocham ognień. Zimę. I wiatr.

czwartek, 22 lipca 2010

uff... jak gorąco...

... i ogniście. Ostatnio u mnie baaardzo :D Nie narzekam. Niestety pomysły na biżu będą musiałby poczekać na gorszą pogodę, która uniemożliwi mi wychodzenie z domu ^^ Czerpię ostatnio z życia ile się da, dosłownie... I bardzo mi z tym dobrze :) A zaległości rosną... Może zaraz pozaglądam do Was na blogi :) Ale jakby co, to do zobaczenia pod Zygmuntem! :D

Struś Pędziwiatr :P 



Focił Raver

poniedziałek, 12 lipca 2010

za mało czasu

Pomysły na biżu niestety nadal odkładam na boczny plan. Ale za mało czasu... Pracuję na dwa etaty, a czasem tak jakby na trzy :P Bo po pracy jeszcze lecę na starówkę, żeby robić to, co kocham. Może któregoś dnia, ktoś z Was mnie minie ;)

wtorek, 6 lipca 2010

uff...

Nie było mnie bardzo długo, bo nie mam ostatnio w ogóle czasu. Teraz jeszcze wpadła mi druga praca, treningi, pierwsza praca, dom, przygotowania do cyrkówki... Nie mam się kiedy w pupkę podrapać. Pomysły na biżu coraz bardziej zapychają mi głowę, ale muszą jeszcze troszkę poczekać. W niedzielę była Wielka Orkiestra dla powodzian. Ja pojechałam pomagać Konstancinowi - Jeziorna w zbiórce pieniędzy. Były koncerty, motocykle, muzyka, żarcie i ja... Mały smutny clown :>

Zdjęcia robił kolega Nightcom






Trochę nawaliłam z malowaniem, ale chyba nie było tak źle :) A i co najważniejsze: Konstancin zebrał ponad 18 tys zł na pomoc dla powodzian :) Wiem, że ludzie potracili dobytki całego życia, jednak zrobiłam dla nich tyle, ile byłam w stanie.

Jeszcze chciałam Was przeprosić, że ostatnio prawie w ogóle nie zostawiam komentarzy. Zaglądam na szybko, żeby być na bieżąco co u Was, ale obiecuję, że nadrobię to wszystko :)