Moje zdjęcie
Jak widać różności u mnie nie lada, bo różności mnie interesują. Staram się rozwijać w kierunkach, które sprawiają mi przyjemność. W tygodniu jestem opiekunką do dzieci, mając przerwy na pokazy Clowniarskie, w weekendy jestem pilnym studentem Pedagogiki Specjalnej, wieczorami spotkacie mnie z płonącym hoola hop na ulicy, a gdy jestem sama dłubię przy koralikach. Jest tego dużo i wszystko możecie tu poznać. Uwielbiam szczury, nie znoszę kotów. To ja, taka pomieszana. Kocham ognień. Zimę. I wiatr.

piątek, 3 września 2010

coraz zimniej...

Za oknem już nie ma tak dużo słonka jak całkiem niedawno, ale z drugiej strony to dobrze :) Będzie więcej czasu na nadrobienie zaległości blogowych :P Chociaż jestem w trakcie szukania pracy i nie wiem co z tego wszystkiego wyjdzie. Ale udało mi się zrobić ostatnio coś takiego. Z jednej strony mi się podobają, a z drugiej czegoś im brakuje...


I jeszcze trochę zaległych zdjęć z ogniowej Ostródy :) Na prośbę Roccki





2 komentarze:

  1. no co ty?! nic im nie brakuje, super są!

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurczę! Zdjęcia są niesamowite i jestem pewna, że nie oddają nawet 10% tego, jak tam było naprawdę!! Zazdroszczę, oj, bardzo zazdroszczę! Kiedy odbywają się te Festiwale? :)

    A kolczyki? Śliczne...! Niczego im nie brakuje, są w sam raz! :)

    OdpowiedzUsuń

dzięki za każde słowo