Moje zdjęcie
Jak widać różności u mnie nie lada, bo różności mnie interesują. Staram się rozwijać w kierunkach, które sprawiają mi przyjemność. W tygodniu jestem opiekunką do dzieci, mając przerwy na pokazy Clowniarskie, w weekendy jestem pilnym studentem Pedagogiki Specjalnej, wieczorami spotkacie mnie z płonącym hoola hop na ulicy, a gdy jestem sama dłubię przy koralikach. Jest tego dużo i wszystko możecie tu poznać. Uwielbiam szczury, nie znoszę kotów. To ja, taka pomieszana. Kocham ognień. Zimę. I wiatr.

piątek, 12 listopada 2010

Mało czasu na wszystko, chodzę i szukam pracy, i z każdym dniem coraz bardziej się załamuję... Święta coraz bliżej, a tu pusto. Może w końcu coś się trafi, jestem dobrej myśli. Ogółem robię porządki w swoich półfabrykatach itp. i można już trochę rzeczy znaleźć na Z Ręki Do Ręki  to dopiero początek porządków, więc jeszcze trochę rzeczy będę dorzucać. 
A wczoraj moja Ciocia zażyczyła sobie wisiorek, dłuuugachny i turkusowy. Miałam zamiar zrobić Jej taki pod choinkę, jednak tak bardzo marzyła o takim, że wspólnie z Ukochanym zrobiliśmy taki od razu. Bardzo się podobał :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dzięki za każde słowo