Moje zdjęcie
Jak widać różności u mnie nie lada, bo różności mnie interesują. Staram się rozwijać w kierunkach, które sprawiają mi przyjemność. W tygodniu jestem opiekunką do dzieci, mając przerwy na pokazy Clowniarskie, w weekendy jestem pilnym studentem Pedagogiki Specjalnej, wieczorami spotkacie mnie z płonącym hoola hop na ulicy, a gdy jestem sama dłubię przy koralikach. Jest tego dużo i wszystko możecie tu poznać. Uwielbiam szczury, nie znoszę kotów. To ja, taka pomieszana. Kocham ognień. Zimę. I wiatr.

poniedziałek, 30 maja 2011

Został ostatni miesiąc szkoły, czyli same egzaminy. Pierwsze potknięcie właśnie zaliczyłam na psychologi, którą będę poprawiać w najbliższy weekend, ble D:
Niestety trzeba to przeżyć jakoś, a dla odprężenia dwie rzeczy pokażę. Ostatnio próbuję robić rzeczy trochę bardziej na wakacje, do sukienki, czy kostiumu (nie powiem, że nie inspiruję się biżuterią ze sklepów, bo bym skłamała, jednak to dobry sposób, żeby zobaczyć, co jest modne :) )




Nie wiem co się dzieje ostatnio, ale kompresja strasznie psuje zdjęcia, a nie miałam z tym problemów do tej pory.

piątek, 27 maja 2011

 Skoro do Asi dotarły już skarbki, to mogę je pokazać :) Długo się naczekała bidulka, ale w końcu poleciały do Niej ważki, komplecik: kolczyki i broszka. A za cierpliwość (że mnie nie zabiła za takie zwlekanie) zrobiłam Jej parę kotków z opalami :)


 

wtorek, 24 maja 2011

Trochę nowości. W weekend miałam sporo egzaminów, a jak mam się uczyć, to olbrzymia siła twórcza się we mnie budzi i za nic nie umiem jej pokonać, więc pochwalę się, co mi się udało wyczarować ;)
 Ogółem staram się ogarnąć jakieś nowe techniki, więc mieszanie jest tym razem :) ale na początku komplet urodzinowy komplet dla Siostry Ukochanego :) opal + lawa

 
I moja pierwsza próba haftu koralikowego bodajże





Te kolczyki zainspirowane są jedną z prac Alabamy, niestety nie mogę znaleźć teraz linku, ale postaram się to nadrobić

wtorek, 17 maja 2011

pokazy, reklamy i srebrne obrączki

A właściwie jedna obrączka, którą sobie zrobiłam. Moje pierwsze dzieło ze srebra ręcznie formowane i wypalane. Jestem z niego dumna :) A to wszystko tak naprawdę dzięki Medusce, która powiedziała mi gdzie i co kupić :) Bo pisałam do wielu osób, ale niestety żadna nie zechciała mi odpisać.
Tak oto powstał mój najukochańszy pierścionek, na dodatek dostałam od Łukasza trochę kryształów górskich i udało mi się osadzić malutki odłamek. Oprócz opalu mlecznego będzie to teraz mój kolejny ukochany kamień ;)


Polecam także wyzwanie u Sarmatix z okazji Nocy Kupały, a tam piękne kolczyki do wygrania :) Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się coś zrobić i także Wam życzę powodzenia :)


A na koniec MUSZĘ się pochwalić, o umrę! W ostatnią sobotę byliśmy z Ukochanym na zdjęciach do reklamy Ery, więc jak za około 2-3 miesiące zobaczycie reklamę z dziewczyną i chłopakiem w dreadach ubranych na kolorowo pośród baniek, to jestem ja i Łukasz :P

 

wtorek, 10 maja 2011

majówka i po...

Przez kilka najbliższych postów mogę przynudzać, bo chyba pierwszy raz w życiu dane mi było wyjechać na prawdziwą majówkę. Nie taką, której się wyczekiwało, tylko ze względu wolne od szkoły, tylko taką, gdzie mogłam wyjechać, odciąć się od wszystkiego i odpocząć.
Pojechaliśmy do Świdwina, gdzie ugościła nas rodzina mojego Rasta. Ach... Cudowne miejsce. Ciężko było wracać. Pierwszego dnia nie nadwyrężaliśmy się za bardzo po 8 godzinach w pociągu, więc Łukasz zaprowadził mnie wgłąb parku na łąki otoczone lasami i przepełnione śpiewem ptaków. Czas się dla mnie tam zatrzymał. Chłonęliśmy zapachy i dźwięki otoczenia nigdzie się nie spiesząc i o nic nie martwiąc.