Moje zdjęcie
Jak widać różności u mnie nie lada, bo różności mnie interesują. Staram się rozwijać w kierunkach, które sprawiają mi przyjemność. W tygodniu jestem opiekunką do dzieci, mając przerwy na pokazy Clowniarskie, w weekendy jestem pilnym studentem Pedagogiki Specjalnej, wieczorami spotkacie mnie z płonącym hoola hop na ulicy, a gdy jestem sama dłubię przy koralikach. Jest tego dużo i wszystko możecie tu poznać. Uwielbiam szczury, nie znoszę kotów. To ja, taka pomieszana. Kocham ognień. Zimę. I wiatr.

środa, 31 sierpnia 2011

wakacje :)

Jak pisałam w poprzednim wpisie, prace nad mixtape'em zajęły Ukochanemu bardzo dużo czasu, przez co nie mieliśmy go dla siebie. A dziś, jak już wszystko jest podopinane na ostatni guzik i materiał poszedł w świat, My pakujemy torby i dziś w nocy wyruszamy na upragnione wakacje. Jutro rano będziemy już na Pomorzu :) Co prawda wzięłam trochę rzeczy do biżu, bo ja sama nie miałam ostatnio czasu takie rzeczy. A mam nadzieję nadrobić zaległości. Przez ostatnie dni udało mi się zrobić jedną rzecz - pierścionek. Koncepcja była inna na początku, a wyszło jak zwykle :)



Mam nadzieję, że się podobają :)

A ja...
Sprawdzę jeszcze torbę i dołożę rzeczy, o których zapomniałam i będę mogła wyczekiwać do pociągu, a w tym czasie podłubię przy koralikach :)


poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Z Liścia Urwani ;)

Jako, że Mój Ukochany nad tym pracował i poświęcił ponad dwa miesiące na ogarnianie wszystkiego i wszystkich, którzy są z całej Polski (a wierzcie mi nie było to łatwe), ile to nerwów kosztowało i złych nastrojów, nieprzespanych nocy... Mogłabym teraz dużo wymieniać, ale wpis wolę poświęcić na premierę Mixtape'u Z Liścia Urwani, która dziś ma miejsce. Mam nadzieję, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Zapach morza, ciepłe promienie letniego słońca muskające nasze ciało, szum fal, letnie noce spędzane na łące... Znacie to? ;)

  Ja już mam swój ulubiony kawałek, reszta jest na ich youtube.
Enjoy :D



sobota, 20 sierpnia 2011

nawał wpisów i długo, długo nic...

Znowu zrobiłam długą przerwę w blogowaniu :/ Staram się być bardziej systematyczna, ale niestety czas ma większą władzę. Dosyć dawno też nic nie robiłam, ale mam nadzieję, że w ten weekend sobie nadrobię zaległości, a na ten czas rzeczy, które już od jakiegoś czasu u mnie leżą :)




 

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Czy macie czasem tak...

... że bliscy mają wobec Waszej osoby konkretne oczekiwania? Jednak gorzej robi się, gdy te oczekiwania nie godzą się ze sobą. Uszczęśliwiając jedną osobę, sprawimy przykrość tej drugiej. Wręcz się rozdwajamy, żeby ci, których kochamy nie poczuli się zaniedbani. A mimo tego i tak zawsze ktoś będzie niepocieszony. Szukam ciągle na to złotego środka...
Wybaczcie, że tak dosyć melancholijnie zaczęłam, chociaż planowałam wesoły wpis ponieważ dosyć dużo się ostatnio dobrego dzieje. A jednym z tych dobrych zdarzeń jest nowa pociecha :) Proszę Państwa, to jest Kefir. 
Kefir jest odmianą sphinx dumbo i na razie tyle o nim wiem. A, ma 7 tygodni i od piątku z Nami mieszka. Faraon jak na dobrego wujka przystało przyjął go bardzo dobrze i teraz będą dzielić razem jego królestwo :)





A tu efekty ostatniej pracy, ciężko z czasem mam od kilku dni, więc nie dużo robię, ale zawsze coś :) Poza tym zakupiłam w końcu wymarzony aparat, tylko jeszcze uczę się z nim dogadywać :)







Czy wiecie, że w Polsce żyją koniki morskie? ;)

środa, 3 sierpnia 2011

Zapisałam się na nowe candy, bo dziewczyny rozdają takie pyszności, że ciężko się oprzeć :)
 
Candy u Małgorzaty
 

Małgorzata także zaprasza na swoje warsztaty z sutaszu, ja na pewno się zapiszę :)
 
 

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Na szybko piszę posta, żeby tylko powiedzieć Wam, że jest smakowite candy u Anyi.Es (wybacz Aniu taką formę)


nauka jazdy na mono, dzień I

Tak, jak w tytule. W piątek była ładna pogoda, więc udało mi się ją wykorzystać (i to podwójnie). Od dawna chodzi za mną chęć nauczenia się jazdy na monocyklu i w końcu zebrałam się. Ze dwie godziny się męczyłam, aż jakoś zaczęło mi się udawać przejechać długość ściany w miarę bez podpierania :P A wieczorem wzięłam ulubioną torbę z palnym hoola hop i poszłam zarabiać na starówkę przy dźwiękach bębnów :)
Ale dziś zdjęcia tylko z nauki jazdy :) Jak widać ścianka asekuracyjna obowiązkowa :P
Enjoy ;)









Bless ;)