Moje zdjęcie
Jak widać różności u mnie nie lada, bo różności mnie interesują. Staram się rozwijać w kierunkach, które sprawiają mi przyjemność. W tygodniu jestem opiekunką do dzieci, mając przerwy na pokazy Clowniarskie, w weekendy jestem pilnym studentem Pedagogiki Specjalnej, wieczorami spotkacie mnie z płonącym hoola hop na ulicy, a gdy jestem sama dłubię przy koralikach. Jest tego dużo i wszystko możecie tu poznać. Uwielbiam szczury, nie znoszę kotów. To ja, taka pomieszana. Kocham ognień. Zimę. I wiatr.

czwartek, 22 września 2011

powolutku...

Powolutku zaczynam czuć atmosferę jesieni. Czekam, aż w końcu znajdziemy nowe mieszkanie, żeby móc sobie urządzać kuchnię w jesiennym klimacie. A za tym idzie już to cudowne uczucie wyczekiwania świąt i myślenia o prezentach, dekoracjach i pachnących wypiekach. W taką porę znów czuję prawdziwy spokój. Egzaminy i tak będą dopiero na wiosnę, na ulicach zrobi się ciszej, a ja jak zwykle zabiorę się za robótki na drutach i szydełku.

Obiecane kilka dni temu listki pokażę lada dzień. Niestety przez zepsutą pralkę jestem zmuszona prać wszystko w ręku co niestety jest bardzo czaso- i energochłonne.

A na razie kolczyki wykonane haftem koralikowym z pięknych fioletowych jagódko - koraliczków, w których się zakochałam, bo na żywo wyglądają naprawdę niesamowicie :)




Wcześniej wspomniana bransoletka, która ostatnią z tej serii nie będzie :)



I w związku z jesiennym nastrojem muzyka, która wraca do mnie zawsze, jak wszystko się uspokaja i chyba już na zawsze pozostanie w moim sercu... Kompozycja Pani Yoko Kanno, polecam bo naprawdę piękne rzeczy robi. Zawsze mnie porusza Jej muzyka.


4 komentarze:

  1. Cudeńka z tych koralików robisz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudeńka! Wszystko, muzyka też. Ale najbardziej podoba mi sie ta czarno-czerwona bransoletka

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za miłe słowa :)

    OdpowiedzUsuń

dzięki za każde słowo