Moje zdjęcie
Jak widać różności u mnie nie lada, bo różności mnie interesują. Staram się rozwijać w kierunkach, które sprawiają mi przyjemność. W tygodniu jestem opiekunką do dzieci, mając przerwy na pokazy Clowniarskie, w weekendy jestem pilnym studentem Pedagogiki Specjalnej, wieczorami spotkacie mnie z płonącym hoola hop na ulicy, a gdy jestem sama dłubię przy koralikach. Jest tego dużo i wszystko możecie tu poznać. Uwielbiam szczury, nie znoszę kotów. To ja, taka pomieszana. Kocham ognień. Zimę. I wiatr.

czwartek, 27 października 2011

duuużo różności :)

Ba początek muszę pochwalić się, że zostałam wylosowana jako kolejna czytelniczka książki Wędrowniczki :) Wczoraj ją odebrałam i od razu zaczęłam czytać, chociaż mam tyle rzeczy do szkoły. Tak to jest. I już po pierwszych stronach naprawdę mnie wciągnęło! :) A książka przybyła do mnie od Barbary, która dosłała mi kilka dodatków trafiających w mój gust idealnie. A zakładka jest najcudowniejsza z tego wszystkiego. Jeszcze raz dziękuję :*


Oczywiście czekolady już nie ma :P

Już od bardzo długiego czasu chodziła za mną taka seryjka mała. Coś na wzór pór roku. I robione na raty, po jednym kolczyku na miesiąc w końcu powstały takie kolczyki :)


 WIOSNA



 LATO



 JESIEŃ



 ZIMA


A tu mix pogodowy :P


Zapraszam Was także na Candy, w których biorę udział, a trochę ich jest :) Wszystkie odnośniki macie po prawej stronie :)

wtorek, 25 października 2011

filcowo

Na chwilkę przeskoczyłam do filcu i dzisiaj kolejna broszka :) Ta jest wielgachna :D
 

 

poniedziałek, 24 października 2011

różności

Aj chwytam się wszystkiego po kolei i ciągle nie mogę osiąść na stałe w jednej technice. Jak widać ciągle szukam, chociaż przez cały czas wracam do tego, co się nauczyłam wcześniej :) Ale dzisiaj brocha słoneczna. Kiedyś nie znosiłam filcu, nie wiem czemu - po prostu był 'be' i koniec. Ale od jakiegoś dłuższego czasu wciąga mnie w swoją paletę barw, która jest naprawdę obszerna. Teraz spokojnie mogę przyznać, że uwielbiam filc i jego nasycone kolory :) Już z rok temu nakupowałam mnóstwo kolorów, które rzuciłam w kąt po powrocie ze sklepu i tak leżały sobie przez długi czas. Aż przyszła pora i na to :)
Oto broszka kwiatkowo - słoneczna. Na środku ma ceramiczny guziczek, dostałam cały komplet takich od Doroty i zakochana jestem w nich od pierwszego wejrzenia, chociaż długo myślałam na co mogę ich użyć, aż w końcu natchnienie przyszło samo :)
Enjoy :)



Chociaż nie przepadam za robieniem takich prostych rzeczy, to w końcu zrobiłam coś z zakładkami, które także musiały swoje odleżeć :)


 

czwartek, 20 października 2011

koralowy karpik i potworniasty konik morski :)

Jak widać z karpika jednak powstała broszka, ale zagarnęłam już drugiego i zaczynam z nim działać :) A na razie brochy :)

 


środa, 19 października 2011

w końcu :)

Jakiś czas temu pytałam, czy nie macie koralików na zbyciu. Problem załatwiłam zamianą koralików, których mi zabrakło. Co prawda trochę inny efekt uzyskałam, ale cieszę się, że skończyłam bransoletkę :)
 

 
I kolejna seria zdjęć clownowych. Marzy mi się sesja w studiu, może kiedyś się uda :)



 

niedziela, 16 października 2011

Szybko i zwięźle ;)

Zapraszam na candy do Czarnej Loli. Ja już nie mogę się doczekać, kto wygra :)


piątek, 14 października 2011

Zimowa Dama

Idąc za ciosem wczorajszej bransoletki dzisiaj pokazuję lodową bransoletkę dla Zimowej Damy. Tylko ostrożnie, bo się roztopi ;)
 

 

czwartek, 13 października 2011

koralowy karpik (nie świąteczny) ;)

Z powodu poczty długo czekałam, aż przyjdą upragnione koraliki, ale są i po kilku dniach wyszywania mogę pokazać karpika :) Co prawda nadal nie wiem, czy zrobić z niego brochę, naszyjnik, czy bransoletę, bo jest to naprawdę spora robótka jak na mnie. Może jakieś sugestie? Chętnie poznam Wasze pomysły :) A oto on - koralowy karp :)


I zrobiłam bransoletkę z tutoriala tej Pani. Polecam, fajne rzeczy tam można znaleźć :) Trochę wzór zmodyfikowałam ze względu na koraliki, którymi dysponowałam i powstała taka bransoletka :)




wtorek, 11 października 2011

czwartek, 6 października 2011

tragedia się stała :(

Może trochę zbyt szumnie powiedziane, jednak dwa dni siedziałam nad bransoletką, żeby na sam koniec zobaczyć, że nie starczy mi koralików :( Poszukiwania czas zacząć... Jakby ktoś miał przeźroczyste koraliki szklane 3mm przeźroczyste, lekko błękitne, to ja chętnie przygarnę. Zaraz zacznę obszukiwać sklepy, czy nie mają takich... Dopóki nie skończę, to pokażę tylko fragmenty bransoletki.
 


 
I miło mi powitać nowe obserwujące osoby :) Przyjemne to uczucie, gdy wiem, że chętnie tu zaglądacie :)

środa, 5 października 2011

could you be loved? ;)

Ach... Nie tylko za oknem, ale i na blogach zagościła Pani Jesień... I to w swojej najpiękniejszej postaci. Kiedy w niedzielny poranek budzę się przy Ukochanym, a promienie jesiennego Słońca nieśmiało zerkają przez okno. Uśmiecham się i myślę sobie jaką jestem szczęściarą. W taką porę nawet kawa ma inny smak. Czuć w niej lekko chłodny wiatr zapowiadający zimę, zapach drzew, delikatny promyczek Słońca i puch z czystego nieba. I jest taka słodka...

Nastrój dopisuje i na szczęście wena też :) Na razie znowu kolczyki będą, jednak szykuję się do czegoś większego, jakiegoś konkretnego projektu. Może kolia...? Kto wie ;)





A i jeszcze zapomniałam ;)
Ostatnio dostałam prośbę o udostępnienie tego linku. Udostępniam w takim razie, czemu by nie? :) Jest to ogólno - hm... światowy (?) portal dla poszukujących pracy :)

jooble.org

wtorek, 4 października 2011

Uff... I po drugim zjeździe. Ciemno to widzę, natłok materiałów na ten rok jest przerażający. Sądzę, że znów odbije się to na mojej aktywności blogowej, jednak będę się starała jak mogę, żeby wszystko ogarnąć :) Dzisiaj krótko - bransoletka, która robiona była na raty przez kilka dni, a oto efekt:




A na koniec piosenka, którą 'dostałam' od Ukochanego. Chwalę się, a co! ;)