Moje zdjęcie
Jak widać różności u mnie nie lada, bo różności mnie interesują. Staram się rozwijać w kierunkach, które sprawiają mi przyjemność. W tygodniu jestem opiekunką do dzieci, mając przerwy na pokazy Clowniarskie, w weekendy jestem pilnym studentem Pedagogiki Specjalnej, wieczorami spotkacie mnie z płonącym hoola hop na ulicy, a gdy jestem sama dłubię przy koralikach. Jest tego dużo i wszystko możecie tu poznać. Uwielbiam szczury, nie znoszę kotów. To ja, taka pomieszana. Kocham ognień. Zimę. I wiatr.

czwartek, 13 października 2011

koralowy karpik (nie świąteczny) ;)

Z powodu poczty długo czekałam, aż przyjdą upragnione koraliki, ale są i po kilku dniach wyszywania mogę pokazać karpika :) Co prawda nadal nie wiem, czy zrobić z niego brochę, naszyjnik, czy bransoletę, bo jest to naprawdę spora robótka jak na mnie. Może jakieś sugestie? Chętnie poznam Wasze pomysły :) A oto on - koralowy karp :)


I zrobiłam bransoletkę z tutoriala tej Pani. Polecam, fajne rzeczy tam można znaleźć :) Trochę wzór zmodyfikowałam ze względu na koraliki, którymi dysponowałam i powstała taka bransoletka :)




8 komentarzy:

  1. pomyślałam o nausznikach z karpikami :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna bransoleta!Tę pierwszą pracę widziałabym jako broszkę, ale ja się zbytnio nie znam na takiej technice!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, to musi być bardzo, bardzo pracochłonne. Obojętne czym karpik nie zostanie, będzie prezentował się pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Po pierwsze i najważniejsze: WOW!!! Haftowany karpik robi wrażenie. Na Twoim miejscu wykorzystałabym go jako broszkę :) Naprawdę super. Pozdrawiam i czekam z ciekawością na wieści o losie karpia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Drycha ciekawy pomysł, tylko nie wiem za bardzo jak wykonać, może jakieś wskazówki? :)

    Daniela na takiej technice nie trzeba się znać, żeby mieć fajny pomysł i wiedzieć, co się podoba :)

    Asia przyznam, że zajęło mi to trochę czasu, ale miło potem czytać, że się podoba. Dziękuję :)

    Nika dzięki za komentarz i myślę, że niebawem dokończę karpika :)

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba najłatwiej byłoby kupić jakieś nauszniki gotowe i wymienić im tkaninę... na zewnątrz...

    OdpowiedzUsuń
  7. Naszyjnik, będzie naprawdę piękny!
    Pozdriwiam
    Mary

    OdpowiedzUsuń
  8. Drycha kurczę, fajny pomysł :) Muszę się zastanowić, może jakiś cały projekt taki zrobię :)

    Mary dzięki za odwiedziny i miły komentarz :)

    OdpowiedzUsuń

dzięki za każde słowo