Moje zdjęcie
Jak widać różności u mnie nie lada, bo różności mnie interesują. Staram się rozwijać w kierunkach, które sprawiają mi przyjemność. W tygodniu jestem opiekunką do dzieci, mając przerwy na pokazy Clowniarskie, w weekendy jestem pilnym studentem Pedagogiki Specjalnej, wieczorami spotkacie mnie z płonącym hoola hop na ulicy, a gdy jestem sama dłubię przy koralikach. Jest tego dużo i wszystko możecie tu poznać. Uwielbiam szczury, nie znoszę kotów. To ja, taka pomieszana. Kocham ognień. Zimę. I wiatr.

poniedziałek, 24 października 2011

różności

Aj chwytam się wszystkiego po kolei i ciągle nie mogę osiąść na stałe w jednej technice. Jak widać ciągle szukam, chociaż przez cały czas wracam do tego, co się nauczyłam wcześniej :) Ale dzisiaj brocha słoneczna. Kiedyś nie znosiłam filcu, nie wiem czemu - po prostu był 'be' i koniec. Ale od jakiegoś dłuższego czasu wciąga mnie w swoją paletę barw, która jest naprawdę obszerna. Teraz spokojnie mogę przyznać, że uwielbiam filc i jego nasycone kolory :) Już z rok temu nakupowałam mnóstwo kolorów, które rzuciłam w kąt po powrocie ze sklepu i tak leżały sobie przez długi czas. Aż przyszła pora i na to :)
Oto broszka kwiatkowo - słoneczna. Na środku ma ceramiczny guziczek, dostałam cały komplet takich od Doroty i zakochana jestem w nich od pierwszego wejrzenia, chociaż długo myślałam na co mogę ich użyć, aż w końcu natchnienie przyszło samo :)
Enjoy :)



Chociaż nie przepadam za robieniem takich prostych rzeczy, to w końcu zrobiłam coś z zakładkami, które także musiały swoje odleżeć :)


 

5 komentarzy:

  1. Teraz wyglądają znacznie lepiej, niż takie samotne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja myślę, że to dzięki nim właśnie broszka ma swój urok :) Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przecudne są te guziki, a w połączeniu z mięciutkim filcem - wspaniałe! :)
    A zakładki z koralikami mają swój niepowtarzalny urok :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brocha naprawdę słoneczna i zakladki eleganckie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Rocktechnika guziki też uwielbiam i cieszę się, że podobają się w mojej 'interpretacji'
    Daniela dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń

dzięki za każde słowo