Moje zdjęcie
Jak widać różności u mnie nie lada, bo różności mnie interesują. Staram się rozwijać w kierunkach, które sprawiają mi przyjemność. W tygodniu jestem opiekunką do dzieci, mając przerwy na pokazy Clowniarskie, w weekendy jestem pilnym studentem Pedagogiki Specjalnej, wieczorami spotkacie mnie z płonącym hoola hop na ulicy, a gdy jestem sama dłubię przy koralikach. Jest tego dużo i wszystko możecie tu poznać. Uwielbiam szczury, nie znoszę kotów. To ja, taka pomieszana. Kocham ognień. Zimę. I wiatr.

piątek, 14 października 2011

Zimowa Dama

Idąc za ciosem wczorajszej bransoletki dzisiaj pokazuję lodową bransoletkę dla Zimowej Damy. Tylko ostrożnie, bo się roztopi ;)
 

 

4 komentarze:

  1. O, przepiękna! A ten liść jakby przymarznięty do sopli lodu, bardzo alegoryczna biżuteria, z opowieścią!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna wyszła, ale ja nie chcę zimy !!! :)No cóż... Ale właśnie takie cudności sprawiają, że paskudztwa jak zima, dają się lubić. No i przepiękne zapięcie w tej bransolecie. Można wiedzieć, gdzie je dorwałaś ;) ???

    OdpowiedzUsuń
  3. Daniela dzięki wielkie :)

    Doro bardzo miłe słowa, nawet nie wiesz jak bardzo mnie to motywuje :)

    Nika miło mi, że chociaż trochę uprzyjemniam Zimę :) A zapięcie... Hm... Nie jestem pewna, czy nie z onyks.eu, tylko osobiście zawsze tam jeżdżę, bo w sklepie mają więcej tego wszystkiego. Ale nie pamiętam, czy na pewno tam kupowałam. Niedługo będę jechać, to zobaczę, czy są takie :)

    OdpowiedzUsuń

dzięki za każde słowo