Moje zdjęcie
Jak widać różności u mnie nie lada, bo różności mnie interesują. Staram się rozwijać w kierunkach, które sprawiają mi przyjemność. W tygodniu jestem opiekunką do dzieci, mając przerwy na pokazy Clowniarskie, w weekendy jestem pilnym studentem Pedagogiki Specjalnej, wieczorami spotkacie mnie z płonącym hoola hop na ulicy, a gdy jestem sama dłubię przy koralikach. Jest tego dużo i wszystko możecie tu poznać. Uwielbiam szczury, nie znoszę kotów. To ja, taka pomieszana. Kocham ognień. Zimę. I wiatr.

poniedziałek, 28 listopada 2011

przykra rzecz się stała...

Dzisiaj na blogu Asi przeczytałam na temat 9-cio letniego Kuby, który jest chłopcem bardzo kreatywnym i zdolnym, co niestety przeszkadzało zawistnym anonimom, które doprowadziły do zablokowania bloga przez administratora. Więcej informacji znajdziecie u Asi właśnie --> KLIK!
Mam nadzieję, że uda się uratować sytuację. Ja już napisałam prośbę o przywrócenie, teraz pozostaje to rozesłać dalej i oto ja Was proszę.
 

wtorek, 22 listopada 2011

kombinuję, kombinuję ;)

A kombinuję ponieważ w najbliższą niedzielę (27 XI 2011) odbędą się targi biżuteryjne RE:produkcje, na które jednak zdecydowałam się wybrać. Przez moje postanowienie każdą wolną chwilę poświęcam na robienie. Tempo mam ślimacze, ale nic to. Udało mi się zrobić takie brochy filcowe :)



 I kolczyki, które teraz idą u mnie na masę, na dniach będzie wysyp (oby!)

środa, 16 listopada 2011

Na samym początku dzisiaj wielkie dzięki dla dziewczyn, które po poprzednim wpisie podnosiły mnie na duchu. Miło wiedzieć, że kogoś czasem obchodzą pierdółki, które tu piszę. Jeszcze raz dzięki :*
Muszę też się pochwalić, że wygrałam candy u Rudej Myszy, co bardzo mile mnie zaskoczyło :) Zapraszam do Myszy na bloga, bo rzadko trafia się na tak świetny klimat :)

A jak ostatnio pisałam dzisiaj pokażę dalszą część moich 'tforów' (bo ja zajmuję się 'tfórczością' przez duże TFU) :P




wtorek, 15 listopada 2011

Ciągłe zmiany

Zmiany, zmiany... Niekoniecznie na lepsze. W poprzednim poście zapraszałam Was do mojej nowej pracy, z której wczoraj zostałam subtelnie zwolniona. Niestety. Usłyszałam, że ja nie nadaję się na podawanie kawy, bo mam tak artystyczną duszę, że szkoda by marnować takiego talentu, bla, bla... Skończyło się na tym, że z funkcji baristy stałam się osobą od dekorowania. Czyli urządzę wnętrze kawiarni i mogę spadać... Ech, zabolało mnie to nie powiem.
Ale starczy tych smętów, bo zaraz pouciekacie ode mnie :P
Przez dni jak nie pisałam, trochę na szczęście robiłam, więc będę powoli pokazywać kolejne rzeczy.

Na dziś w jednych z moich ulubionych kolorów - komplet: bransoletka i kolczyki ze szklanych koralików.


 I brocha falowana :)


A na razie ja uciekam, bo znowu zacznę zrzędzić.


Bless.

czwartek, 3 listopada 2011

Znowu przerwa...

Mało mnie ostatnio na blogu, mam nadzieję, że osoby zaglądające regularnie nie będą miały mi tego za złe. Tym bardziej, że widzę nowych obserwujących, co jest bardzo miłe :)
Wytłumaczę się z nieobecności, ponieważ zaczęłam jeszcze drugą pracę w tym oto miejscu --> klik! i małe urwanie głowy na razie mam, ale obiecuję, że jak już oswoję się z nową sytuacją i znów nauczę organizować czas według nowego planu, to nadrobię wszystkie zaległości. Dodatkowo zapowiadam, że niebawem będzie u mnie trochę słodkości dosłownie i w przenośni :)
A na daną chwilę mogę zaprosić Was do odwiedzenia mnie w pracy i wypicia naprawdę dobrej świeżej kawki :)