Moje zdjęcie
Jak widać różności u mnie nie lada, bo różności mnie interesują. Staram się rozwijać w kierunkach, które sprawiają mi przyjemność. W tygodniu jestem opiekunką do dzieci, mając przerwy na pokazy Clowniarskie, w weekendy jestem pilnym studentem Pedagogiki Specjalnej, wieczorami spotkacie mnie z płonącym hoola hop na ulicy, a gdy jestem sama dłubię przy koralikach. Jest tego dużo i wszystko możecie tu poznać. Uwielbiam szczury, nie znoszę kotów. To ja, taka pomieszana. Kocham ognień. Zimę. I wiatr.

wtorek, 15 listopada 2011

Ciągłe zmiany

Zmiany, zmiany... Niekoniecznie na lepsze. W poprzednim poście zapraszałam Was do mojej nowej pracy, z której wczoraj zostałam subtelnie zwolniona. Niestety. Usłyszałam, że ja nie nadaję się na podawanie kawy, bo mam tak artystyczną duszę, że szkoda by marnować takiego talentu, bla, bla... Skończyło się na tym, że z funkcji baristy stałam się osobą od dekorowania. Czyli urządzę wnętrze kawiarni i mogę spadać... Ech, zabolało mnie to nie powiem.
Ale starczy tych smętów, bo zaraz pouciekacie ode mnie :P
Przez dni jak nie pisałam, trochę na szczęście robiłam, więc będę powoli pokazywać kolejne rzeczy.

Na dziś w jednych z moich ulubionych kolorów - komplet: bransoletka i kolczyki ze szklanych koralików.


 I brocha falowana :)


A na razie ja uciekam, bo znowu zacznę zrzędzić.


Bless.

18 komentarzy:

  1. Piękny komplecik i fajna falowana brocha!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm a wolałaś poprzednią fuchę? Kurka powinni zapytać najpierw:> No i jaki energetyczny komplet:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo proszę o podanie adresu do wysłania niespodziewajki :)

    czekam na kontakt! ikkunaprinsessa_69@wp.pl

    I gratuluję wygranej ;)
    Mam nadzieję, że chociaż trochę Ci się humor poprawi po tej sytuacji w pracy :<

    OdpowiedzUsuń
  4. przykra sprawa cóż... nie było to zbyt uczciwe zagranie ze strony pracodawcy... ale dzięki temu na szczęście nie będziesz pracować w miejscu gdzie szfostwo co i rusz zmienia zdanie... jeszcze by sie okazało na koniec miesiąca że była mowa o innej wypłacie niz dostałaś - takie rzeczy niestety się zdarzają.

    OdpowiedzUsuń
  5. Daniela dziękuję :)
    Joasia nadal się opiekuję dziećmi na pół etatu, a resztę czasu poświęcałam kawiarni. Chodzi po prostu o to, że 'sprzedałam' mnóstwo swoich pomysłów, które są na plus dla miejsca i robiłam wszystko po kosztach po to, żeby potem usłyszeć wytłumaczenie, które opisałam we wpisie i to jest przykre.
    Mysz nawet nie wiesz jaki to szok :P Nawet nie przypuszczałam, że mam szanse :)
    Gryziolki lepiej nie strasz mnie, bo na wypłatę czekam ciągle, ale to jest miejsce, które chce się wypromować, więc nie mogą sobie pozwolić na to, że mi nie zapłacą za wypracowane godziny, bo dzisiaj łatwo narobić komuś koło pióra. Dzięki za wsparcie :*

    OdpowiedzUsuń
  6. wcześniej miałam obojętne odczucia, nawet o tym nie myślałam ale już mogę napisać, ze nie lubię Twojego szefa --.--

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zwykle "uczta" kolorów:-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Hannah inaczej być nie może ;) Dziękuję, że zaglądasz :)
    Boniusia dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, ale soczyste kolorki! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę się, że przypadają do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niczym się nie przejmuj artystyczna duszo! Bardzo nie w porządku Cię potraktowano to fakt, ale nie łam się może dzięki temu niebawem odnajdziesz pracę marzeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzięki za słowa otuchy, miło wiedzieć, że mnie wspieracie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super biżu :) ja nie mam cierpliwości do takiej misternej roboty.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję :)
    Ja mam ten fart, że mnie to uspokaja :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Komplecik CUDNY! Uwielbiam takie zestawienie kolorków.
    Pozdrawiam cieplutko =}

    OdpowiedzUsuń
  16. Dasz namówić się na wymiankę :)?

    OdpowiedzUsuń

dzięki za każde słowo