Moje zdjęcie
Jak widać różności u mnie nie lada, bo różności mnie interesują. Staram się rozwijać w kierunkach, które sprawiają mi przyjemność. W tygodniu jestem opiekunką do dzieci, mając przerwy na pokazy Clowniarskie, w weekendy jestem pilnym studentem Pedagogiki Specjalnej, wieczorami spotkacie mnie z płonącym hoola hop na ulicy, a gdy jestem sama dłubię przy koralikach. Jest tego dużo i wszystko możecie tu poznać. Uwielbiam szczury, nie znoszę kotów. To ja, taka pomieszana. Kocham ognień. Zimę. I wiatr.

wtorek, 6 grudnia 2011

pochwała i candy

Na samym początku wrócę jeszcze do poprzedniego wpisu, w którym pisałam o blogu Kuby, który na szczęście został przywrócony. Blogerki ostro zawalczyły o to, by tak się stało z czego jestem niesamowicie zadowolona, bo ta sytuacja pokazała, że jednak trzymamy się razem :) A tu adres do bloga Kuby --> KLIK! 

A teraz CANDY :) Długo, oj bardzo długo zapowiadałam, że takie coś będzie miało miejsce, jednak zawsze nie było okazji, a jak była to nie mogłam się zebrać, albo nie wiedziałam co dać jako nagrodę i w końcu!
Oficjalnie zapowiadam, że dzisiaj otwieram listę chętnych na prezenty :) To będzie takie Mikołajkowo- Świąteczno - Urodzinowe. Ponieważ 7 stycznia mam urodziny i właśnie tego dnia odbędzie się losowanie. Do wygrania będzie brocha - pawie oczko, ostatnio mój ulubiony motyw, tym bardziej, że planuję na urodziny zrobić sobie tatuaż z motywem pawiego pióra. Oprócz broszki będę co kilka dni dokładała jeszcze po jakimś miłym drobiazgu, który będzie symbolizował coś, co jest mi bliskie (oczywiście będzie to rzecz robiona ręcznie). Mam nadzieję, że mimo przydługiego wstępu zachęciłam Was do wzięcia udziału.

Zasady:
  1. Proszę o komentarz pod wpisem.
  2. Jestem ciekawa, co Wam się kojarzy ze świętami. Oczywiście nie pytam o Mikołaja i choinkę, tylko o coś co nie ważne o jakiej porze roku zobaczycie, czy może usłyszycie przywodzi Wam na myśl święta. W moim przypadku są to pomarańcze i mandarynki. Może to przez opowieści mojej Mamy, która wspomina nieraz, jak na święta pojawiały się na stole pomarańcze, które kiedyś nie były tak dostępne. Mimo tego, że teraz mamy je cały rok, to zawsze jak czuję zapach pomarańczy, myślę o świętach :) Były także w podstawówce takie czekoladowe kulki w sreberkach, kojarzycie? ;)
  3. Będę wdzięczna jeżeli umieścicie banerek z informacją o rozdawnictwie u siebie na blogu.
  4. Zapisy przyjmuję do 7 stycznia 2012, do godziny 16ej, a wieczorem tego samego dnia odbędzie się losowanie :)
  5. Osoby, które nie prowadzą bloga proszone są o pozostawienie w komentarzu swojego maila. 

I jeszcze mała edycja:
Można także wziąć udział w moim candy na fejsbuku, gdzie na tej samej zasadzie będę kompletować paczkę dla wylosowanej osoby :) Zapraszam --> ROZDAWAJKA


    Zapraszam do zabawy, ja i moje szkraby :P



    51 komentarzy:

    1. Chyba jestem pierwsza ;) Oczywiście jestem chętna na Twoje cudeńka. A co mi się kojarzy ze świętami ??? Kurczę, niby takie banalne pytanie, a jednak trzeba się zastanowić... Mam! Może takie trochę nietypowe skojarzenie, ale prawdziwe. Zwinięty dywan. Tak dobrze przeczytałaś: zwinięty dywan. Dlaczego? W nas w dom zawsze jak robi się (przed)świąteczne porządki, to zwija się dywan do sprzątania. Stad takie może troszkę dziwne dziwne skojarzenie ;) Pozdrawiam z nadzieją na wygraną.

      OdpowiedzUsuń
    2. Może i dziwne skojarzenie, ale właśnie o takie rzeczy chodzi :) Dzięki :)

      OdpowiedzUsuń
    3. Mnie ze Świętami kojarzą się... zaparowane okna! Tak, dokładnie tak :) Wbiło mi się do głowy, że Mama przed Świętami tak dużo gotuje i piecze, że wszystkie okna nam w domu parują. I choć zauważyłam, że tak dzieje się nie tylko przed Świętami, nawet jak w środku lata zobaczę, że zaparowały okna w domu, to zaraz kojarzy mi się to ze Świętami :)

      Bannerka szukaj na swiat-roccki.blogspot.com :)

      OdpowiedzUsuń
    4. No i mój komentarz się nie zapisał :(

      Mnie ze Świętami kojarzą się... zaparowane okna. Tak, zaparowane okna :) Wbiło mi się do głowy, że intensywne gotowanie i pieczenie przed Świętami powoduje wielkie parowanie okien w całym domu. I teraz, nawet w środku lata, gdy Mama więcej gotuje i zaparują okna, kojarzy mi się to ze Świętami :)

      A bannerka o Candy szukaj na swiat-roccki.blogspot.com :)

      OdpowiedzUsuń
    5. Zapisał się :)
      Zaparowane okna, oj tak. Chociaż, mnie zawsze to jakoś drażniło i natychmiast otwierałam wszystkie, żeby je 'odparować' :P

      OdpowiedzUsuń
    6. Ooo jak super :D wezmę udział i sama będę trzymać kciuki za swoją wygraną hihi ;)) buziaki mikołajkowe (jeszcze!)

      OdpowiedzUsuń
    7. Miło u Ciebie i kolorowo :) i Szczurki tak żywo obecne, moja wielka miłość sprzed lat :) tak więc ustawiam się w kolejce po cukiereczka i zaglądać będę częściej!
      Dla mnie Święta to... smak szynki maczanej w sosie jaki pozostał po śledziu w pomidorach serwowanym u mojej babci :) były też zawsze zakupy książkowe. Miałyśmy z moją mamą taka tradycję, zawsze w grudniu pozwalałyśmy sobie zaszaleć w księgarni i każda wychodziła z naręczem... poza tym tak jak u Ciebie zapach mandarynek i pomarańczy, i orzeszki in czekolada...

      OdpowiedzUsuń
    8. Czy Pan Szczurek wchodzi w skłąd Candy? Jak coś to biorę wszystko hihi;-)))

      OdpowiedzUsuń
    9. To i ja ustawiam się w kolejce :-)
      Wiesz, ze świętami też kojarzy mi się zapach pomarańczy i mandarynek, cynamonu i goździków, a także orzechów i migdałów. I chyba nie tylko w tym rzecz, że w dzieciństwie rzeczywiście takie smakowitości pojawiały się w sklepach na Święta, bo nigdy za bardzo nie zwracałam uwagi na jedzenie. Po prostu to wszystko zaczynam jeść w grudniu, i w grudniu też nałogowo pijam kawę z imbirem i cynamonem (teraz też stoi koło mnie) i grzańce pełne goździków (ten nie stoi). A wszystkie te frykasy porzucam na wiosnę, gdzieś pod koniec karnawału.
      Fajne szczuraski :-) ale w domu nie mam. Mam papugi :-)

      OdpowiedzUsuń
    10. O pomarańczach to pewnie w każdej rodzinie takie opowieści :) Moja Mama też opowiadała jak nabożnie dzieliło się jednego cytrusa między wszystkich członków rodziny :)
      Mi co roku przypomina się jak jeden jedyny raz w dzieciństwie nie było prezentów 24 grudnia, tylko następnego dnia rano, więc rozpakowywaliśmy w piżamach. Fajny zwyczaj.
      Chętnie wezmę udział w Twojej rozdawajce.
      Pozdrawiam,
      Asia

      OdpowiedzUsuń
    11. niezły zwierzyniec tam masz ;) dobrze zgaduję, że to fretka na pierwszym zdjęciu?

      oczywiście dołączam się do grona oczekujących na losowanie, a ze świętami to ostatnimi czasy kojarzy mi się wyłącznie nawał ludzi w sklepach i nie jest to przyjemne skojarzenie...

      OdpowiedzUsuń
    12. Ustawiam się wkolejce :)
      kopiciuszke@o2.pl
      a mi ze świętami kojarzą się puzzle...
      zawsze w święta układałam z siostą 1000 elemenrów i jak widzę gdzieś puzzle to mi się przypomina to właśnie układanie :P

      OdpowiedzUsuń
    13. I ja bardzo proszę!
      Święta są nieodłącznie związane ze smakiem kompotu z suszu - może nie być wszystkiego - barszczu, pierogów, ryb - ale bez kompoty - ni hu hu!
      Pozdrawiam serdecznie ;)
      ps. guziory już ulepione!

      OdpowiedzUsuń
    14. Mnie ze Świętami kojarzy się (i tu trochę pomarudzę), a mianowicie ustawiczne odkurzanie opadających igiełek z podłogi, ale czy nie warto trochę się poświęcić, aby mieć piękną, żywą choinkę w domu, która roztacza piękny zapach. Słyszałam także, że naturalne choinki są tak naprawdę bardziej ekologiczne od sztucznych z plastiku, przy produkcji których wytwarza się wiele toksyn. A naturalne są hodowane w specjalnych szkółkach, a po świętach po prostu szybko się rozkładają, bądź, jeśli kupiliśmy taką w doniczce, można zasadzić na wiosnę.
      Pozdrawiam i oczywiście ustawiam się w kolejce, bo broszka jest przepiękna.
      Magdalena
      quitemaxwork@wp.pl

      OdpowiedzUsuń
    15. święta i zapachy hmmm na pewno mandarynki i pomarańcze (które w tym czasie najbardziej mi smakują) A zawsze u mnie w domu jest zasmażana kapusta kiszona z grzybami i ten zapach bardzo lubię (i kapustę także)

      banerek dodany:) zapraszam również na candy u siebie http://agpeart.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    16. Skojarzenie ze Świętami? Ja opiszę wspomnienie... spacer z ojcem i rodzeństwem po choinkę, najpierw do leśniczego, potem do lasu. Choinka była ogromna, mieszkaliśmy w wiejskiej szkole i sufity były wysoko;-)
      Oczywiście na Twoje candy zapisuję się;-)

      OdpowiedzUsuń
    17. Dołączam i ja ;)
      Mnie kojarzą się z galaretkami takimi w kształcie cytrynek posypanych cuktrem w okraglym pudeleczku. Takie w paczkach od mikolaja byly zazwyczaj mmmm

      OdpowiedzUsuń
    18. Piękne rzeczy...
      Ustawiam się więc grzecznie w kolejce ;)

      A mnie Święta kojarzą się z czasem spędzonym z rodziną. Zawsze jest nas na Wigilii 18-20 osób. Razem wszystko przygotowujemy i jest to pięknie spędzony czas... Poza tym kojarzą mi się jeszcze z moją Babcią, która zawsze nam dawała do paczki świątecznej nie tylko czekoladę, ale przede wszystkim owoce: pomarańcze, mandarynki, banany, które cały czas wydawały jej się tym towarem luksusowym, jakim były kiedyś...

      OdpowiedzUsuń
    19. Zapisuję się!
      Ze świętami zawsze kojarzął mi się polukrowane pierniczki. Takie twarde, ciemnobrązowe z białym lukrem i posypką.
      madzialenkujemy.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    20. jakie przeurocze candy :))
      ze świętami kojarzy mi się jednoznacznie zapach piernika :D

      jnnskowron@gmail.com

      OdpowiedzUsuń
    21. oo, chętnie się zapiszę ;)
      a święta kojarzą mi się z .. hm .. zapach mandarynek, pomarańczy, gozdzików, cynamonu, drzewka z lasku! :)
      o i pierniki, tak, to z pewnością :)
      pozdrawiam serdecznie :)

      OdpowiedzUsuń
    22. Śliczna broszka.
      Mi ze świętami kojarzy się... hmm.. pianino, ponieważ zawsze gram na nim kolędy. :)

      OdpowiedzUsuń
    23. Święta to magia i wyczekiwanie na mikołaja. Jako dzieci próbowaliśmy z bratem przyłapać go którędy wychodzi do domu by zostawić prezenty. Niestety nigdy nam się to nie udało. Broszka cudna przyłączam się do zabawy ma.bo13@wp.pl

      OdpowiedzUsuń
    24. Bardzo ładna ta broszka :)
      Co prawda już po świętach.. ale widzę że nikomu nie kojarzą się z karpiem!
      A to własnie mi najbardziej kojarzy się ze świętami. Coprawda można go jeść w każdy inny dzień.. ale u nas taka tradycja że tylko w święta i wtedy smakuje najlepiej!!!
      Szczęśliwego Nowego Roku życzę!

      OdpowiedzUsuń
    25. Ktoś wspominał o pianinie :) U nas jest to flet poprzeczny, moja siostra gra na nim zawsze kolędy. A tak to jeszcze zapach cynamonu i goździków oraz pyszne uszka z grzybami i zupką grzybową :) pycha magdalena.b.k@gmail.com

      OdpowiedzUsuń
    26. Mnie ze świętami kojarzą się ręcznie robione ozdoby świąteczne przygotowywane przez całą rodzinę :) a także pierogi, które cała rodzina wspólnie przyrządza przed Wigilią :) jest to niezwykłe, bo to jedyny dzień kiedy przygotowujemy coś razem z całą rodziną (babcie, rodzice, rodzeństwo i nasze dzieci) :) kazmierczak.lukasz@wp.pl

      OdpowiedzUsuń
    27. Cóż za zbieg okoliczności, jestem pewnie z pokolenia Twojej mamy, bo dla mnie również bezsprzecznie Boże Narodzenie to przede wszystkim pomarańczy, mandarynek wtedy nie znałam. Oprócz tego pamiętam z mojego dzieciństwa długie lizaki - sopelki w kolorowych pazłotkach, które mama wieszała na choinkę, a ja i moi dwaj bracia w nocy zjadaliśmy zawartość i zostawialiśmy tylko opakowanie.
      Dziękuję za możliwość wzięcia udziału w Twoim candy i życzę w Nowym Roku mnóstwa inspiracji,spokoju i dużo czasu dla siebie.
      Zapraszam na mojego bloga i pozdrawiam.

      OdpowiedzUsuń
    28. Na candy chętnie się zapisuję :).

      Mi ze świętami kojarzy się mak. Jak tylko jem jakieś ciasto z makiem, to przypominają mi się makówki i liczę ile jeszcze muszę czekać do świąt żeby ich sobie pojeść hihi.
      Ze świętami kojarzą mi się też aniołki.

      OdpowiedzUsuń
    29. Z przyjmenoscia i ja dolacze do zabawy :)

      Swieta kojarza mi sie ze starym, bialym domkiem mojej babci, u ktorej zwykle je spedzalam :)

      OdpowiedzUsuń
    30. Brocha cudna - chętnie ja przygarnę:)
      Co do świąt to nieodmiennie przypomina mi się zapach pastowanych podłóg pomieszany z wonią żywej jodełki. No i oczywiście karp, który królował w wannie i nikt go nie chciał zabić.

      OdpowiedzUsuń
    31. I ja chętnie dołączę do kolejki, choć już niestety po Świętach:(
      A z czym mi się kojarzą? Chyba najbardziej z zapachem ( jeśli to tak można nazwać) pasty do podłogi w domu mojej Babci. Dawno, dawno temu używało się czegoś takiego, najpierw się pastowało, później froterowało, a ten zapach wwiercał się w człowieka i tak został... na lata - na szczęście tylko we wspomnieniach:) Ciekawe czy ktoś to jeszcze pamięta?

      OdpowiedzUsuń
    32. Uwielbiam niespodzianki, dlatego tym chętniej zapisuję się i ustawiam w kolejce po drobiazgi. Jeśli chodzi o święta to moje pierwsze główne skojarzenie jest takie jak Twoje - pomarańcze, a dokładniej skórki z nich z goździkami, które "wypachniają" cały dom:)

      Banerek zamieściłam i zapraszam do siebie (choć dopiero zaczynam)...:)

      pozdrawiam cieplutko:)

      OdpowiedzUsuń
    33. Ja również zapisuję się na Candy ;)
      Już po świętach, więc mogę napisać co utkwiło mi w pamięci :)

      Orzechy, mnóstwo orzechów... Laskowe w skorupkach pod choinką, orzechy na piernikach, orzech w pierogu na szczęście, orzechy w ulubionej czekoladzie.

      Pozdrawiam!

      OdpowiedzUsuń
    34. Zgłaszam się!
      Ze świętami kojarzy mi się zapach wypiekanych pierniczków...

      OdpowiedzUsuń
    35. Witam!
      Ustawiam się w kolejce :)
      a święta...piernik...długo wyczekiwany...zarabiany już we wrześniu...sezonujący w lodówce, aż do Wigilii...
      Pozdrawiam serdecznie!

      OdpowiedzUsuń
    36. witam,dopisuję się do zabawy.ja jestem z tego średniego pokolenia i zdecydowanie najbardziej święta kojarzą mi się jednak z mandarynkami,to był rarytas jak byłam mała

      OdpowiedzUsuń
    37. Pewnie nie będę oryginalna ale ze świętami kojarzy mi się zapach mandarynek. Jako dziecko miałam więcej takich skojarzeń, chociażby zapach strychowej wilgoci i kurzu, którymi przesiąknęły pudełka zawierające ozdoby świąteczne.
      Teraz w dobie ogólnej dostępności wszystkiego co kiedyś było towarem wręcz nieosiągalnym mam coraz mniej rzeczy kojarzy mi się z tą właśnie porą. Może jednak z czasem człowiek z tego wyrasta? Ciężko powiedzieć.
      Szczurki masz przecudowne, ten na 2 zdjęciu ma fajne wąsiki.
      Ja mam w domu 3 myszki i myszorka i wiem jakie to pocieszne zwierzaczki ;)

      OdpowiedzUsuń
    38. dołączam do zabawy :)
      a święta to zapach cynamonu i goździków
      dodawanych do ciast i pierników,
      a by tego było mało
      nie zapomnę tez cukierków co z choinki się podkradało,
      dużo słodkości, radości i miłości :))

      OdpowiedzUsuń
    39. dołączam do zabawy na krańcu świata :))
      a święta to dla ,mnie zapach cynamonu i goździków
      dodawanych do ciast i pierników

      Pozdrawiam i wszystkiego dobrego w dniu urodzin :)

      OdpowiedzUsuń
    40. Jako już dorosła kobieta pamiętam poswięcenie mojej mamy. Wstaława o jakiejś 4. nad ranem , by na Wigilię przygotować wszystko świeże...
      Dołączam do candy z przyjemnością :)

      OdpowiedzUsuń
    41. Święta kojarzą mi się z piernikami i sopelkami.

      Pierniki piekliśmy sami, dekorowaliśmy i wieszaliśmy na choince.
      Z każdym dniem choinka była uboższa o strasznei słodkie sopelki i pierniki.

      Chyba w naszym domu mieszkały skrzaty które w nocy je zjadały ;p

      OdpowiedzUsuń
    42. Świeta kojarzą mi sie z piernikami i sopelkami na choince.
      Każdego dnia choinka była uboższa o kolejne smakołyki.
      Chyba w naszym domu mieszkały skrzaty;p

      OdpowiedzUsuń
    43. Zdecydowanie pierniki i słomiane ozdoby na choinkę ;) To są moje pierwsze skojarzenia jeśli chodzi o Święta.... no i może też rodzina w pełnym składzie;)

      iwona232@interia.pl

      OdpowiedzUsuń
    44. i ja zgłaszam sie do zabawy:-) i jak u Ciebie wspomnienia przywołuja pomarancze i...fistaszki:-)
      pamietam,ze w swieta zawsze chrupalismy fistaszki i inne orzechy:-) no i oczywiscie czekanie na mikolaja w pizamkach- czekalysmy zawsze z moja siostra i...zawsze usypialysmy - a rano juz byly prezenty pod choinką:-)- no i oczywiscie snieg-czysty , bialy i poszysty....

      OdpowiedzUsuń
    45. Zapisuję się na Candy, bo bardzo lubię cukierki. A właśnie to cukierki zawieszone na choince kojarzą mi się ze świętami. Mnnniammm.
      Mój mail:edtaszymalska@gmail.com

      OdpowiedzUsuń
    46. hmmm...mandarynki i sernik, który najpierw wypiekała moja babcia a potem mama przejęła ten zwyczaj :)

      http://sztukkilka.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    47. Zapisuję się i ja. A ze świętami kojarzy mi się śnieg. Zawsze jak zobaczę pierwsze płatki śniegu to myślę o świętach. Zapraszam również na moje candy.

      OdpowiedzUsuń
    48. o masz Ci los, dobrze ,że zajrzałam bo byłam święcie przekonana, że sie ustawiłam w kolejce a tu pacze teraz że nie...
      no to bawię się i ja :) u mnie święta pojawiają się w mojej głowie zawsze wtedy kiedy poczuję lub zasmakuję jabłka z cynamonem :)

      OdpowiedzUsuń
    49. jabłka z cynamonem. nie ważne w jakiej postaci, czy zapachowych świeczek, czy czegoś do jedzenia. świąteczna pyyycha :)

      OdpowiedzUsuń
    50. Ciekawe czy będę ostatnia w kolejce:)

      OdpowiedzUsuń
    51. Zamykam listę. Wyniki niebawem :)
      Dziękuję za udział :)

      OdpowiedzUsuń

    dzięki za każde słowo