Moje zdjęcie
Jak widać różności u mnie nie lada, bo różności mnie interesują. Staram się rozwijać w kierunkach, które sprawiają mi przyjemność. W tygodniu jestem opiekunką do dzieci, mając przerwy na pokazy Clowniarskie, w weekendy jestem pilnym studentem Pedagogiki Specjalnej, wieczorami spotkacie mnie z płonącym hoola hop na ulicy, a gdy jestem sama dłubię przy koralikach. Jest tego dużo i wszystko możecie tu poznać. Uwielbiam szczury, nie znoszę kotów. To ja, taka pomieszana. Kocham ognień. Zimę. I wiatr.

środa, 3 lutego 2016

complaining../wylanie żali


Heh, twardo próbowałam nie brać się do tego wpisu, miałam w planie go odpuścić ale przychodzi moment, że dzieje się dużo, czasem aż za dużo i przelewa się czarka goryczy. Jakiś czas temu straciłam konto na sławnym facebooku. Jak to mówią: 'jeśli nie ma Cię na fejsie to nie istniejesz' i rzeczywiście przyznam, że pierwsze kilka dni były nie tyle co nieswoje, jak człowiek miał dziwne poczucie, że zniknęło coś, co towarzyszyło każdego dnia - złudne poczucie połączenia ze znajomymi, którzy w decydującej większości nawet nie zauważyli, że już mnie tam nie ma. Odruch sięgania po telefon w celu fejsbukowania zniknął po dwóch dniach i człowiek zaczął zdawać sobie sprawę z tego, jak taka fikcyjna rzecz włada życiem ludzi. Ile osób mi bliskich (tak mi się wydawało) teraz zapomniało. Związki ludzkie jakby opierały się tylko o profity jakie może dać nam ta druga osoba. W sumie w taki sposób straciłam swoją 'przyjaciółkę', ale to historia nie na dziś.
Poprzedni rok skończył się ciężko, święta z dala od kraju rodzinnego, straty pracy, choroby.. Początek też nas nie rozpieszcza, znowu choroby, usterki wszystkiego w domu, strata właśnie małego fb światka, w którym tyle lat budowałam swoje społeczności klientów na pokazy ognia i biżuterię, a najgorsze to wypadek i śmierć ukochanego zwierzaka. Odliczam do momentu aż zacznie się weekend i zaszyjemy się w domu udając, że nas nie ma..
Chociaż w głębi siebie wiem, że muszę iść do przodu bez znaczenia na to, co przynosi życie...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dzięki za każde słowo